Wiesław Bełz: Co spowodowało, że zajął się Pan zarządzaniem
jakością? Kiedy to było?
Prof. Andrzej Jacek
Blikle: Było to w roku 1996, kiedy poznałem Jima Murray'a wybitnego eksperta
w zakresie TQM i trenera wielu firm, a w tym British Steel Industry i Rollce-Royce.
W czym tkwi różnica pomiędzy standardem
ISO 9000 i TQM? Jakie są główne zalety rozwiązań TQM?
...Każde
ISO jest standardem formalnym opisanym sformalizowanymi procedurami i w związku
z tym audytowalnym. Ponadto, w ISO nacisk jest położony bardziej na zgodność ze
standardem, niż na doskonalenie tego standardu.
...TQM
to system znacznie mniej sformalizowany, w którym główny nacisk jest położony
na stałe doskonalenie. W TQM nie ma audytów, a jedynym "papierowym" dowodem jego
wdrożenia może być któraś z TQM-owskich nagród: w Japonii nagroda im. E.Deminga,
w USA nagroda Boldrige'a, w Unii Europejskiej - Europejska Nagroda Jakości, a
w Polsce krajowa i regionalne nagrody jakości.
...W
TQM systemowo zwraca się uwagę na prawidłowe budowanie relacji pomiędzy ludźmi
opartym na zaufaniu, partnerstwie, delegowaniu odpowiedzialności i zarządzaniu
partycypacyjnym.
Dlaczego ludzie, pracownicy
firmy lepiej funkcjonują, są bardziej zaangażowani gdy firma zarządzana jest metodą
współpracy, niż gdy dominuje w niej współzawodnictwo?
...Dla
tej prostej przyczyny, że każde współzawodnictwo nieodwracalnie niszczy współpracę.
Przecież nie będę wspierał kogoś, kto jest moim konkurentem do nagrody.
...Współzawodnictwo
powoduje też, że w interesie uczestnika nie koniecznie jest być coraz lepszym,
bo wystarczy, że pozostali będą gorsi. I wielu współzawodniczących wybiera staranie
się o to, aby inni byli gorsi.
...To
oczywiście niszczy nie tylko jakość i wydajność pracy w sposób bezpośredni, ale
też niszczy wzajemne zaufanie, które jest niezwykle ważne dla efektywniej pracy
zespołu.